24 HEURES TOUT TERRAIN DE FRANCE 2008


24tt

24tt
24tt
24tt
24tt
24tt


Pewnego dnia dzwoni telefon, na wyswietlaczu Jacek Lisicki .

Po wymianie uprzejmości pada pytanie

czy nie chciałbym wybrać się na rajd do Paryża.
Odpowiadam z wielkim zaskoczeniem że tak ale co to za rajd? Po chwili rozmowy Jacek wtajemnicza mnie w szczegóły opowiadając, że byli w zeszłym roku na rekonesansie i w tym roku chcą wystartować.
Impreza nazywa się 24 HEURES TOUT TERRAIN DE FRANCE 2008.
Z rozmowy wynika że to jeden z największych i najważniejszych rajdów we Francji ilość zawodników ograniczona do 100 samochodów, regulamin nakazuje start 4 kierowców na samochód.
Serwis jak na zawodach Formuły 1 ilość mechaników ograniczona do 2 oraz dozwolony jest kierownik Teamu.
Największym wyzwaniem jest jazda 24h NON STOP.
Pytam jakim samochodem, otrzymuje odpowiedz do dyspozycji jest Bowler Piotrka.
Właśnie przechodzi ostatnie szlify serwisowe, na Paryż zdążymy!
Moje kolejne pytanie: kto czwarty ?
Grzegorz Baran ! Stwierdzam że skład bardzo doświadczony w światowych imprezach CROSS COUNTRY.
To wielki zaszczyt wystartować w takim składzie!

Zespół:

Cursor Team

Kierowcy:
Piotr Beupre
Jacek Lisicki
Tomek Traskiewicz
Grzegorz Baran

Team Menager:
Justyna Waś

Mechanicy:
Dariusz Krzewski
Maciej Szmajda

Samochód:
Bowler Wildcat 200 Specyfikacja T1
Silnik 4,0 V8 Marlow
Amortyzatory podwójne na koło Ohlins
Chłodnica z tyłu
Centralny system podnoszenia samochodu
Przełożenia z konfigurowane na prędkość max 140km/h

 

Rajd odbył się 13-14 września 2008.


PODSUMOWANIE
Rajd 24h TT okazał się zupełnie nowym doświadczeniem off-road’owym.
Zaskoczyła nas niesłychanie perfekcyjna organizacja rajdu, jego rozmach
i pieniądze, które można zainwestować w ten sport. Nasze wrażenia są bardzo
pozytywne, szczególnie niepowtarzalna atmosfera rajdu.
Wszyscy są dla siebie mili i chętni do pomocy. Mechanicy różnych team’ów
pomagają sobie nawzajem, pożyczają części i dzielą się doświadczeniem.
W momencie kiedy nasz silnik się rozpadł wszyscy podbiegli i chcieli pomóc
oferowali części w zasadzie mieliśmy już wszystkie części do silnika poza blokiem ;)
Szkoda, że z powodu awarii nie udało się dojechać do mety gdyż cały czas
pięliśmy się w górę klasyfikacji.
Mimo wszystko jesteśmy zadowoleni i nie wykluczamy startu w przyszłym roku.

Trasek